Archive for the ‘Sposoby na cellulit’ Category

Jak zwalczyć cellulit? Kup sobie psa

poniedziałek, Listopad 28th, 2011

Zastanawiasz się jak zwalczyć cellulit, jak wreszcie pozbyć się tej okropnej pomarańczowej skórki? Mamy dla ciebie rewelacyjną radę! Nie, tym razem nie chodzi o kolejny wyjątkowo skuteczny krem na cellulit. Nie chodzi nawet o kupienie karnetu na siłownię czy na pływalnię. Zamiast tego kup sobie… psa! Zaskoczona? Spróbujemy cię przekonać, że pies to prawdziwy pogromca pomarańczowej skórki.

Zastanawiasz się ,czy warto mieć psa. Cóż, posiadanie w domu takiego zwierzaka ma wiele zalet. Przede wszystkim nie bez przyczyny mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Nikt inny nie będzie cię z taką radością witał, gdy wrócisz do domu z pracy, a nawet z krótkiego wyjścia do pobliskiego sklepu. Nikt nie oszaleje z radości na widok smakołyków, które przygotowałaś. Nikt inny nie będzie cię z takim entuzjazmem budził rano i wskakiwał do łóżka, by powitać z tobą nowy dzień. Ale to nie wszystko! Zakup psa to też świetny pomysł, jesli zastanawiasz się, jak zwalczyć cellulit. Co ma pies do cellulitu? Czytaj dalej!

Jak zwalczyć cellulit – program o stuprocentowej skuteczności

Wiesz zapewne, że walka z pomarańczową skórką nie jest łatwa. Aby pokonać cellulit trzeba bardzo wiele wysiłku. Nie wystarczy po prostu posmarować się kremem na cellulit i położyć na kanapie w oczekiwaniu na efekty. Cellulit nie zniknie w magiczny sposób, jeśli trochę, a nawet dość mocno mu nie pomożesz. Postawą jest oczywiście nie tlyko krem na cellulit, ale też odpowiednia dieta. Odpowiednia to znaczy prawidłowo zbilansowana – bez przejadania się i bez niezdrowych produktów w rodzaju fast food, słodycze, chipsy, zapiekanki czy gotowe obiady od Chińczyka zamawiane przez telefon każdego dnia. Do tego dużo wody mineralnej, zielona herbata za to zero alkoholu. Da się zrobić? Pewnie! Znacznie mniej przyjemnie robi się, gdy przechodzimy do następnego, a kto wie czy nie najważniejszego punktu programu zwalczania cellulitu. Jest nim aktywność fizyczna. Zapewne wiesz dobrze o tym, że nie uda ci się pokonać cellulitu jeśli będziesz prowadziła siedzący tryb życia, w którym ulubioną aktywnością jest przerzucanie kanałów w telewizorze. Cóż, od wiedzy i teorii do praktyki droga daleka. Jak to zwykle wygląda, chyba wiesz sama najlepiej. Zaczyna się od artykułu w gazecie kobiecej, z którego dowiadujesz się jak zwalczyć cellulit. Pełna entuzjazmu zaczynasz od skompletowania w sklepie sportowym modnego stroju na trening. Przecież nie pójdziesz na siłownię w starym dresie z czasów liceum. Portem myślisz, że właściwie sama siłownia to za mało i przydałby się dobry kostium kąpielowy, żeby do planu treningów antycellulitowych dodać jeszcze wizyty na basenie. Przepadasz więc w dziale z kostiumami. Po kilku godzinach zakupów jesteś już zbyt zmęczona, by myśleć o treningu i ledwo docierasz do domu. Trzy dni później postanawiasz, że jednak czas działać. Idziesz na najlepszą siłownię i kupujesz karnet open – od razu na pół roku bo wiesz, że musisz mieć motywacje. Postanawiasz ćwiczyć co drugi dzień – podchodzi do sprawy likwidowania cellulitu ambitnie. Pierwszy tydzień ci się udaje, choć ledwo chodzisz od zakwasów. W kolejnym wypada ci jeden trening z przyczyn niezależnych. W jeszcze następnym dajesz radę wyrwać się na siłownię tylko raz, bo przecież masz tyle pracy… Po miesiącu karnet ląduje w szufladzie razem z pamiątkami po poprzednich próbach odchudzania się i pozbycia cellulitu. Z basenem na razie dajesz sobie spokój, bo jest za zimno. A cellulit? On sobie spokojnie rośnie na twoich udach i pośladkach. I tu przechodzimy do tematu psa. Pies to najlepsza motywacja do regularnej aktywności fizycznej. Kiedyś zaczynałaś dzień od leniwego przeglądania gazet i picia kawy? Jesli będziesz miała psa, w twoim planie zajęć pojawi się poranny spacer. I nie będzie zmiłuj – piski dobitnie przypomną ci o tym obowiązku. Im większy pies, tym więcej ruchu będziesz miała. Niezależnie od wielkości każdy dorosły pies potrzebuje co najmniej czterech spacerów dziennie. W sumie, biorąc pod uwagę wariant minimum to godzina ruchu dziennie. To da lepsze efekty niż siłownia! Sama się zorientujesz po dość szybkim czasie, że samo chodzenie jest równie nudne dla ciebie, jak i dla psa. Zaczniesz więc zabierać na spacer piłki, sznurki i inne zabawki. W ostateczności pobawicie się wspólnie patykiem – psy uwielbiają aportować, ale ty też będziesz miała przy tym sporo ruchu. Poza tym wspólne bieganie też jest przyjemne. Szybko nauczysz się, że trzeba psa porządnie wymęczyć na spacerze, by był grzeczny i spokojny w domu. Oczywiście, w czasie pobytu w domu psiak też nie będzie cały czas spał. Licz się z częstymi zaczepkami i zaproszeniami do zabawy – to kolejny pretekst dla ciebie, by wstać z fotela i trochę się poruszać. A co na to cellulit? Kiedy ty spacerujesz z psem on po prostu powolutku sobie znika. Każdego dnia skórka pomarańczowa poddawana jest solidnym próbom i nie ma szans wyjść z nich zwycięsko. Po prostu się podda! W podziękowaniu kup swojemu psu coś fajnego.

Czym jest cellulit?

sobota, Lipiec 10th, 2010

Gdzie żyją takie kobiety?

Zapewne wyobrażacie sobie, że każdy wie czym jest cellulit. Jeśli nawet nie każdy to przynajmniej każda – w domyśle kobieta – zdaje sobie sprawę z tego o czym mowa. Problem dotyczy przecież tak wielu pań, że trudno pomyśleć choć przez chwilę, że mogą istnieć takie kobiety, które nie wiedzą czym jest cellulit. Ktoś bardziej spostrzegawczy uzna, że skoro kłopot ten mają kobiety z krajów rozwiniętych, to może chodzi tutaj o jakieś szczęśliwe Afrykanki z zagubionego w dżungli plemienia. Inną możliwość przedstawia tropikalna puszcza dorzecza Amazonki. Bardzo rozległy i jak dotąd słabo zbadany region. Tam na pewno mogą żyć kobiety, które nie tylko, że nie wiedzą czym jest cellulit, ale nie zetknęły się z wieloma innymi „dobrodziejstwami” cywilizacji.

Na pewno takie kobiety istnieją i moglibyśmy ich poszukać. Ciekawym doświadczeniem byłoby zbadanie ich trybu życia, ale w praktyce taka wiedza niewiele by pomogła. Już słychać głosy mówiące o tym, że przecież tak się żyć nie da. Nie w Europie, ani nie w Polsce. Wprawdzie podobno Polska to też Europa, ale czasami można mieć wątpliwości!

Mimo wszystko nie będziemy szukać kobiet, które nie wiedzą czym jest cellulit, na antypodach. Nie będziemy przedzierać się przez tropikalne lasy z Wojciechem Cejrowskim. Nie odpowiemy też na pytanie, czy pewna „blondynka śpiewająca w Ukajali” ma ten kłopot i czy w ogóle wie, czym jest cellulit, czy też nie. Możemy przyjąć, że ta znana pani takich problemów nie ma i na tym wypada poprzestać.

Gdzież więc są te kobiety nie mające pojęcia czym jest cellulit, a o których tutaj mowa? Czy mogą żyć w Europie kobiety, które nie wiedzą czym jest cellulit? Może to jakiś żart lub wizja futurystyczna? Okazuje się, że nie. Takie kobiety naprawdę istnieją i żyją obok nas. Nawet tutaj – w kraju nad Wisłą!

Co je wyróżnia?

Cóż takiego je wyróżnia, że nie muszą wiedzieć czym jest cellulit ani zamartwiać się sposobami jego usunięcia? Być może to kwestia genów. Część pań ma zakodowane w genach czynniki skutecznie chroniące przed tą niedogodnością. Tego typu teoria brzmi prawdopodobnie i niektórzy naukowcy biorą ją pod uwagę. Jednak trudno na dzień dzisiejszy powiedzieć coś więcej na temat związku cellulitu z uwarunkowaniami genetycznymi.

W tym miejscu rodzi się inne podejrzenie. Być może te kobiety, które ponoć nie wiedzą czym jest cellulit mają poważne kłopoty z hormonami? Brak estrogenów może tak działać. Wiadomo, że mężczyźni, u których przecież estrogeny występują jedynie w niewielkich ilościach z cellulitem też problemów nie mają. Również ten pogląd jest częściowo prawdziwy i może dotyczyć niektórych pań. Jednak nie wszystkich i nie wyjaśnia podstawowej kwestii o jakiej mówimy w tym artykule.

Co one takiego robią?

W ten sposób zbliżamy się do rozwiązania naszego dylematu. Nie można już dłużej unikać odpowiedzieć na pytanie o kobiety, które nie wiedzą czym jest cellulit lub przynajmniej nie znają tego problemu z własnej praktyki. Być może są w jakiś sposób uprzywilejowane przez naturę i geny, ale najważniejszym czynnikiem jest tutaj tryb życia jaki prowadzą.

Otóż te panie, które twierdzą, że nie wiedzą czym jest cellulit, są zwykle bardzo wysportowane i bardzo dbają o to co i ile jedną. Oczywiście w zdrowych granicach. Od czasu do czasu mogą sobie pozwolić nawet na odstępstwo. Określenie, że „nie wiedzą czym jest cellulit” nie jest bynajmniej jakąś przenośnią. Niektóre naprawdę są zdziwione, gdy usłyszą ten termin. Nigdy nie czuły potrzeby dowiadywania się czegoś więcej o cellulicie, skoro nie miały z nim kłopotu.

Życie tych kobiet składa się z dużej ilości ruchu. Niektóre bardzo intensywnie uprawiają sport, choć nie wszystkie. Są i takie, które bardzo lubią długie spacery lub chodzenie po górach. Starają się nie korzystać z wind i środków komunikacji miejskiej. Zamiast tego często widać je, jak wchodzą na czwarte lub piąte piętro bez zadyszki i zmęczenia. Z racji, iż robią to prawie dziennie i nie stanowi to dla nich niczego szczególnego, mogą sobie pozwolić na to by nie zastanawiać się czym jest cellulit.

Z tego faktu można wywnioskować bardzo ważną rzecz. Wprawdzie cellulit zależy w dużej mierze od uwarunkowania genetycznego. Jest też w jakimś stopniu związany z żeńskimi hormonami płciowymi, ale przede wszystkim jest to problem cywilizacyjny. Prowadząc odpowiedni tryb życia, w których ruch niweluje skutki zbyt częstego siedzenia, a czasem nawet drobnych grzechów dietetycznych, można ten problem od siebie odsunąć. Skoro tak, to na pytanie o to czym jest cellulit można odpowiedzieć nie tylko za pomocą medycznych terminów lub lamentów nad swoim wyglądem. Można odpowiedzieć, że cellulit jest tym, czego prawie każda z nas może uniknąć! Obecnie aż 80% kobiet zmaga się z cellulitem. Oznacza to, że owe pozostałe 20% nie musi się martwić i zastanawiać czym jest cellulit. Może czas, by odwrócić te proporcje?

4,87_S

Hormony jako przyczyna cellulitu

piątek, Lipiec 9th, 2010

Cellulit, zwany jest potocznie skórką pomarańczową. Jest to defekt skórny, choć wielu specjalistów jest zdania, że to „coś” więcej niż problem kosmetyczny i estetyczny. Cellulit uważany jest za „schorzenie”, które polega na nierównomiernym rozmieszczeniu tkanki tłuszczowej, co może być spowodowane zaburzeniami mikrokrążenia. Jakie są przyczyny powstawania skórki pomarańczowej?

Za cellulit odpowiedzialne estrogeny

Czy ktoś kiedykolwiek zastanawiał się dlaczego ze skórką pomarańczową problem mają przede wszystkim kobiety? Choć wśród mężczyzn krąży dowcip, że cellulit powstaje u pań, ponieważ jest brzydki, wcale nie jest to prawdą. Cellulit powstaje, ponieważ to właśnie w kobiecym organizmie znajduje się wysoki poziom estrogenów, czyli żeńskich hormonów płciowych. Hormony te w dużej mierze odpowiadają za powstawanie skórnego problemu, jakim jest lipodystrofia.

Estrogeny powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych i limfatycznych na skutek zmniejszenia napięcia żył. W rezultacie dochodzi do zwiększenia przepuszczalności naczyń włosowatych. To początek długiego łańcucha. Zwiększenie przepuszczalności początkuje szereg czynności, które powodują upośledzenie funkcjonowania komórek tłuszczowych. W związku z tym, że powstają miejscowe obrzęki uciskające komórki tłuszczowe, są one znacznie gorzej dotlenione i gorzej dożywione. W efekcie zaczynają pracować nieprawidłowo, co powoduje że w ich wnętrzu zaczynają gromadzić się tłuszczowe substancje. Prowadzi to do powiększania się objętości tych komórek, a także do pojawiania się mikrozatorów.

Kto jest narażony na powstawanie cellulitu?

Oczywiście, choć większość kobiet (bo około dziewięćdziesiąt procent) boryka się ze skórką pomarańczową, defekt ten nie pojawia się u wszystkich kobiet. Trzeba bowiem wiedzieć, że wszystko zależy od poziomu żeńskich hormonów płciowych w organizmie. Wiadomo, że ich poziom znacznie wzrasta u dziewczyn, wchodzących w okres dojrzewania. Zwiększony poziom estrogenów mają również kobiety w ciąży. Z tego też powodu skórka pomarańczowa bardzo chętnie atakuje kobiety ciężarne. Na cellulit narażone są ponadto panie, które łykają doustne środki antykoncepcyjne.

Skórka pomarańczowa powstaje, ponieważ wysoki poziom estrogenów sprzyja magazynowaniu wody oraz tłuszczu w organizmie, co powoduje pojawienie się obrzęków.

Cellulit u mężczyzn?

Choć cellulit to przede wszystkim przypadłość kobieca, okazuje się, że mężczyźni wcale nie są od niej wolni. Za powstawanie skórki pomarańczowej u panów również odpowiadają estrogeny. Jak to się dzieje, skoro poziom estrogenów w męskim organizmie jest niewielki?

Oczywiście cellulit u mężczyzn powstaje na skutek zaburzenia równowagi między męskimi a żeńskimi hormonami płciowymi. Zdarza się to jednak bardzo rzadko, aczkolwiek ma miejsce. Powstawanie skorki pomarańczowej u mężczyzn może być związane z zaburzeniami funkcjonowania wątroby, która nie jest w stanie neutralizować oraz usuwać estrogenów w organizmu mężczyzn. Na skutek takiego schorzenia dochodzi do zmiany struktury włókien tkanki łącznej. Wówczas w organizmie zostaje zatrzymana woda oraz tłuszcz, a w rezultacie podskórna tkanka łączna przybiera postać galaretowatej.

Cellulit u panów – jak już wiadomo – powstaje na skutek niedoboru androgenów. Wówczas w ich organizmie panuje nadwyżka estrogenów. Dzieje to tak na przykład w schorzeniu zwanym syndromem Klinefeltera czy hypogonadyzmie. Skórka pomarańczowa u mężczyzn może powstawać na skutek stanów pokastracyjnych. Z cellulitem borykają się również panowie – pacjenci, którym podawano estrogeny w terapii nowotworowej raka prostaty.

Skórka pomarańczowa u panów znacznie pogłębia się wraz ze wzrostem niedoboru androgenów.

Estrogeny to nie wszystko…

Nie należy „zwalać” winy wyłącznie na estrogeny. Choć faktycznie mają one największy wpływ na pojawienie się skórki pomarańczowej, cellulit może być również naszą „zasługą”. Istnieje bowiem wiele czynników, które w pewien sposób „pomagają” żeńskim hormonom płciowym.

Na powstawanie cellulitu w dużej mierze ma nasz tryb życia. W dzisiejszych czasach bardzo często, w pogoni za sukcesem zapominamy o sobie. Nie odżywiamy się we właściwy sposób, a i na aktywność fizyczną nie mamy czasu. W rezultacie nasza dieta sprzyja tyciu i zaparciom, a brak ruchu zaburza krążenie. W efekcie powstaje skórka pomarańczowa.

By zminimalizować wpływ naszego trybu życia na pojawienie się cellulitu, należy zadbać o siebie. Przede wszystkim należy co najmniej czterdzieści minut dziennie (ewentualnie co trzeci dzień) poświęcić na aktywność fizyczną. Ruch jest największych sojusznikiem zdrowia – sprzyja pobudzeniu krążenia oraz przyspiesza procesy redukowania tkanki tłuszczowej. Ważna jest również dieta. Nie chodzi o to, by katować się głodówkami, lecz zmienić nasz codzienny jadłospis w taki sposób, by nie zawierał tłustych i smażonych potraw, czy niezdrowych fast-foodów. Warto również zrezygnować ze słodyczy i ograniczyć ilość wypijanych filiżanek kawy.

Ważne jest również stosowanie kremów, które ujędrniają skórę, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy narażeni na gwałtowne skoki masy ciała, co również sprzyja powstawaniu skórki pomarańczowej.

5,1 k

Zdrowa codzienność, czyli jak zapobiegać cellulitowi

środa, Lipiec 7th, 2010

Prosta odpowiedź na pytanie

Odpowiedź na pytanie jak zapobiegać cellulitowi, wydaje się w teorii bardzo prosta. Należy wyeliminować ze swojego życia przyczyny jego powstawania. Czy to wystarczy? Niestety nie zawsze, ale na pewno pozwoli choć częściowo zapobiec i zmniejszy ryzyko wystąpienia cellulitu.

Oczywiście tak lakoniczna odpowiedź nie jest wystarczająca. Trzeba dokładnie ustalić, jakie przyczyny wywołują tę niedoskonałość estetyczną, by wiedzieć dokładnie jak zapobiegać cellulitowi i cieszyć się piękną skórą.

Nie wszystkie przyczyny jesteśmy w stanie wyeliminować samodzielnie, co oznacza w praktyce, że nie zawsze będziemy dokładnie wiedzieć jak zapobiegać cellulitowi. O ile łatwo zrozumieć, że trzeba dbać o swoją wagę, czyli ani się nie przejadać ani też nie głodzić, bo w obu tych wypadkach może pojawić się cellulit i sporo innych problemów zdrowotnych i estetycznych, o tyle regulacja gospodarki hormonalnej tylko po części leży w naszych rękach.

Kłopoty z hormonami

Kłopot z hormonami sprawić mogą zarówno tabletki antykoncepcyjne, jaki i wiele produktów żywnościowych. Gdy zastanawiamy się jak zapobiegać cellulitowi, możemy dokładnie wyliczyć wszystkie spożywane kalorie, możemy dokładnie określić ile i w jakich proporcjach potrzebujemy poszczególnych składników, a i tak nie będziemy mieli pod kontrolą pożywienia i tego jak wpływa na naszą gospodarkę hormonalną.

Oto proste przykłady. Wyliczamy z tabelek skład i kaloryczność kiełbasy, tymczasem nie wiemy co kupimy w sklepie. Może to być w rzeczywistości jakiś zlepek soi i chemikaliów. O zniszczeniach powodowanych w organizmie przez soję można by pisać bardzo dużo. Innym przykładem mogą być kurczaki, Nie wiemy, czy nie były hodowane na estrogenach! Skoro tak, to może zastanawiając się jak zapobiegać cellulitowi, podjąć decyzję by wyeliminować mięso z diety? To też nie będzie rozsądne. Brak protein zwierzęcych szybko odbije się na naszym wyglądzie. Nie pozostaje nic innego, jak bardzo ostrożnie dobierać pokarmy i uważnie czytać etykiety na opakowaniach. Musimy pamiętać, że pożywienie ma znaczny wpływ na gospodarkę hormonalną.

Brak czasu na ćwiczenia

Często w różnych poradnikach traktujących o tym jak zapobiegać cellulitowi zwraca się uwagę na regularne ćwiczenia. Równie często większość kobiet oświadcza, że nie ma czasu ćwiczyć. Oczywiście jest to wymówka, która nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Każdego dnia tracimy mnóstwo czasu na niepotrzebne rzeczy. O wiele lepiej byłoby zarówno dla zdrowia fizycznego, jak i psychicznego samopoczucia, ograniczyć czas spędzany przed telewizorem. Z pewnością wystarczyłoby go zarówno na ćwiczenia, jak i na inne bardziej konstruktywne zajęcia.

Już sam czas przeznaczony na poszukiwanie w internecie sposobów na to jak zapobiegać cellulitowi, można przeznaczyć na ćwiczenia. Zamiast tego, czytamy wciąż te same informacje, ale niewiele zmieniamy w swoim Życiu. Wydajemy pieniądze na kremy i inne preparaty przeciw cellulitowi i oczekujemy po nich cudownych rezultatów. Tymczasem brak w tym wszystkim podstawowych elementów.

Nie możemy odpowiedzi na pytanie jak zapobiegać cellulitowi ograniczać do kremów. Mogą one nieco pomóc, ale jeżeli zabraknie ćwiczeń i diety, osiągniemy bardzo niewiele. Regularne ćwiczenia byłyby najlepszym rozwiązaniem. Jednak można sporo zwyczajnych zachowań życiowych zmienić w ćwiczenia, co również znacznie pomoże i może zostać uznane za dobrą odpowiedź na pytanie jak zapobiegać cellulitowi.

Oto kilka prostych i sprawdzonych rad. Wszędzie gdzie to możliwe używaj schodów zamiast windy. Ogranicz korzystanie z samochodu i komunikacji miejskiej na rzecz spaceru. Na początku będzie to uciążliwe, ale po pewnym czasie da pozytywne efekty. Zadbaj o poprawę krążenia. Często stosuj naprzemienne prysznice na miejsce szczególnie narażone na wystąpienie cellulitu. Musisz nie tylko ćwiczyć i ruszać się, ale też często wypoczywać z nogami ułożonymi wyżej niż głowa. Połóż je na stosie poduszek i poleż tak kilkanaście minut.

Nie zawsze da się pozytywnie odpowiedzieć na pytanie jak zapobiegać cellulitowi i jednocześnie błyszczeć urodą na co dzień. Uwaga ta dotyczy głównie chodzenia na szpilkach. Najlepszym wyjściem jest zarezerwować tego typu obuwie na przyjęcia i specjalne okazje, a zwykle chodzić na bardziej płaskim obcasie.

Pozornie więc kwestia jak zapobiegać cellulitowi nie jest złożona. Wymaga tylko od nas pewnej dozy uwagi i troski o siebie. W praktyce jednak musimy się także liczyć z wpływem stresu, który nie zawsze da się skutecznie wyeliminować. Do tycia mogą przyczynić się także pewne leki, a wówczas o cellulit dość łatwo. Biorąc pod uwagę mnogość czynników warto jak najwcześniej podjąć działania zapobiegawcze, by nie martwić się wtedy, gdy cellulit już się pokaże.

4,75_S

Całkowicie różne ćwiczenia na cellulit – dwie sprzeczne koncepcje

wtorek, Lipiec 6th, 2010

Bardzo rozpowszechnione zjawisko

Kobiety bardzo interesują skuteczne ćwiczenia na cellulit. W zasadzie nie powinno to nikogo dziwić, skoro statystyki podają, że aż 80% pań z krajów rozwiniętych ma cellulit. Część z nich podchodzi do problemu biernie, jednak większość próbuje coś zrobić z tym mankamentem. Stąd właśnie częste pytania o ćwiczenia na cellulit i popularność stron internetowych opisujących takie ćwiczenia.

Dwie szkoły – odmienne podejście

Można też zauważyć specyficzne zjawisko. Im bardziej jakiś problem jest powszechny, tym więcej można znaleźć sprzecznych opinii na temat zwalczania go. Jeśli coś dotyka tylko małą część populacji, zajmują się tym eksperci i nie ma tylu dylematów. Gdy problem jest popularny, każdy uważa się za eksperta. Podobnie rzecz się ma, gdy chodzi o ćwiczenia na cellulit. Istnieją, jeśli można to tak ująć, dwie szkoły promujące całkowicie odmienny sposób walki z cellulitem. Oczywiście obie zalecają ćwiczenia na cellulit, ale całkowicie odmienne.

Najbardziej popularne podejście zakłada długotrwałe ćwiczenia aerobowe, czyli lekkie tlenowe ruchy. Zaleca się pływanie, jazdę na rowerze oraz gimnastykę. W tym ostatnim wypadku ćwiczenia na cellulit powinny być wykonywane w seriach po kilkadziesiąt ruchów. Zaleca się wymachy nóg oraz tzw. „brzuszki”. Zwolennicy tej koncepcji twierdzą wręcz, że zbyt intensywne ćwiczenia na cellulit mogą tylko pogorszyć sprawę. W ich mniemaniu rozwijające się mięśnie będą uciskały tkankę podskórną i efekt wizualny będzie jeszcze gorszy.

Niewielu jest zwolenników drugiej szkoły. Ci nieliczni twierdzą, że o wiele lepsze ćwiczenia na cellulit polegają na krótkim, ale bardzo intensywnym wysiłku. Uważają, że długie ćwiczenia aerobowe jedynie zwiększają poziom kortyzolu. Nie stymulują na tyle organizmu, by można było oczekiwać zniknięcia cellulitu. Mogą częściowo pomóc, ale nigdy nie będą tak skuteczne, jak ćwiczenia na cellulit z użyciem znacznych obciążeń.

Która metoda lepsza?

Kto ma rację? Zapewne uznamy, że rację mają ci, którzy są w większości. Trzeba jednak pamiętać, że fizjologia ma się nijak do zasad demokracji. Jak już ktoś powiedział, gdyby rację miała większość, mieliby ją Chińczycy.

Osobiście także uważam, że najskuteczniejsze ćwiczenia na cellulit, to intensywne i krótkie treningi z obciążeniem. Na początek pozwolę sobie na argument, którzy może wydać się nie fair. Skoro 80% kobiet ma problem z cellulitem i większość z nich stosuje lekkie ćwiczenia na cellulit, a statystyki nadal podają podobną liczbę kobiet dotkniętych tą przypadłością estetyczną, to wniosek wydaje się oczywisty. Trudno go przeoczyć. Tak! Po prostu te ćwiczenia na cellulit są nieskuteczne!

Kobiety wykonują zalecane ćwiczenia na cellulit z dużym poświeceniem i czekają na wyniki, a wyników nie ma lub są bardzo znikome. Jednak zwolennicy tej metody nadal będą uparcie trzymać się swoich twierdzeń. Fakt, że na początku widać poprawę, ale organizm szybko przyzwyczaja się do wysiłku. Po pewnym czasie nawet nie podwyższa się puls, ani nie zwiększa się przepływ krwi. Nie następuje już stymulacja organizmu. Nie poprawia się metabolizm, więc i włókna kolagenowe nie zwiększają swojej aktywności. Takie ćwiczenia na cellulit są dobre na początek, ale szybko przestaną działać.

Jak ćwiczyć brzuch?

Zatrzymajmy się na nieszczęsnych „brzuszkach”. Tak często zalecają je różni trenerzy i „znawcy”. Nie można traktować brzuszków jako ćwiczenia na cellulit. Po pierwsze na 100 osób wykonujących to ćwiczenie – 90 robi je źle! Ważne skądinąd jest wzmocnienie ściany brzucha, nie tylko ze względu na cellulit, ale przede wszystkim zdrowie kręgosłupa. Jednak dla większość osób takie ćwiczenie może spowodować skutek odwrotny od zamierzonego. Podstawową funkcją mięśni brzucha jest stabilizacja sylwetki. Bardzo silnie pracują przy prostowaniu tułowia ze skłonu. Przynajmniej powinny, bo w przypadku ich osłabienia cała praca spada na prostowniki grzbietu i kręgosłup. Jest to zwłaszcza niebezpieczne podczas podnoszenia większych ciężarów.

Jeśli już szukamy dobrego ćwiczenia na cellulit, które jednocześnie wzmocni nasz brzuch, to najlepiej będzie zaopatrzyć się w szwajcarską piłkę. Można na nie wykonywać coś podobnego do brzuszków, ale będzie to zupełnie inne ćwiczenie. Musimy leżąc na piłce wykonywać coś w rodzaju rolowania ciała. Trzeba przyciągać klatkę piersiową do miednicy. W połączeniu z destabilizacją da to bardzo dobre efekty. Nie należy wcale wykonywać setek powtórzeń. Kila serii po 8-10 powtórzeń wystarczy. Zresztą wcale nie jest to takie proste. Jeśli z jakiegoś powodu nie możecie kupić tej piłki, można posłużyć się grubą miękką poduszką.

To wprawdzie nie są same w sobie ćwiczenia na cellulit, ale dają nam dobry fundament do dwóch najważniejszych ćwiczeń – martwego ciągu i przysiadów ze sztangą. Tak drogie panie, jeśli chcecie wykonywać skuteczne ćwiczenia najlepsze na cellulit nie możecie bać się ciężarów. Argument o mięśniach uciskających skórę jest tak niepoważny, że aż szkoda czasu na roztrząsanie go.

4,99_S