Jak zwalczyć cellulit? Kup sobie psa
poniedziałek, Listopad 28th, 2011Zastanawiasz się jak zwalczyć cellulit, jak wreszcie pozbyć się tej okropnej pomarańczowej skórki? Mamy dla ciebie rewelacyjną radę! Nie, tym razem nie chodzi o kolejny wyjątkowo skuteczny krem na cellulit. Nie chodzi nawet o kupienie karnetu na siłownię czy na pływalnię. Zamiast tego kup sobie… psa! Zaskoczona? Spróbujemy cię przekonać, że pies to prawdziwy pogromca pomarańczowej skórki.
Zastanawiasz się ,czy warto mieć psa. Cóż, posiadanie w domu takiego zwierzaka ma wiele zalet. Przede wszystkim nie bez przyczyny mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Nikt inny nie będzie cię z taką radością witał, gdy wrócisz do domu z pracy, a nawet z krótkiego wyjścia do pobliskiego sklepu. Nikt nie oszaleje z radości na widok smakołyków, które przygotowałaś. Nikt inny nie będzie cię z takim entuzjazmem budził rano i wskakiwał do łóżka, by powitać z tobą nowy dzień. Ale to nie wszystko! Zakup psa to też świetny pomysł, jesli zastanawiasz się, jak zwalczyć cellulit. Co ma pies do cellulitu? Czytaj dalej!
Jak zwalczyć cellulit – program o stuprocentowej skuteczności
Wiesz zapewne, że walka z pomarańczową skórką nie jest łatwa. Aby pokonać cellulit trzeba bardzo wiele wysiłku. Nie wystarczy po prostu posmarować się kremem na cellulit i położyć na kanapie w oczekiwaniu na efekty. Cellulit nie zniknie w magiczny sposób, jeśli trochę, a nawet dość mocno mu nie pomożesz. Postawą jest oczywiście nie tlyko krem na cellulit, ale też odpowiednia dieta. Odpowiednia to znaczy prawidłowo zbilansowana – bez przejadania się i bez niezdrowych produktów w rodzaju fast food, słodycze, chipsy, zapiekanki czy gotowe obiady od Chińczyka zamawiane przez telefon każdego dnia. Do tego dużo wody mineralnej, zielona herbata za to zero alkoholu. Da się zrobić? Pewnie! Znacznie mniej przyjemnie robi się, gdy przechodzimy do następnego, a kto wie czy nie najważniejszego punktu programu zwalczania cellulitu. Jest nim aktywność fizyczna. Zapewne wiesz dobrze o tym, że nie uda ci się pokonać cellulitu jeśli będziesz prowadziła siedzący tryb życia, w którym ulubioną aktywnością jest przerzucanie kanałów w telewizorze. Cóż, od wiedzy i teorii do praktyki droga daleka. Jak to zwykle wygląda, chyba wiesz sama najlepiej. Zaczyna się od artykułu w gazecie kobiecej, z którego dowiadujesz się jak zwalczyć cellulit. Pełna entuzjazmu zaczynasz od skompletowania w sklepie sportowym modnego stroju na trening. Przecież nie pójdziesz na siłownię w starym dresie z czasów liceum. Portem myślisz, że właściwie sama siłownia to za mało i przydałby się dobry kostium kąpielowy, żeby do planu treningów antycellulitowych dodać jeszcze wizyty na basenie. Przepadasz więc w dziale z kostiumami. Po kilku godzinach zakupów jesteś już zbyt zmęczona, by myśleć o treningu i ledwo docierasz do domu. Trzy dni później postanawiasz, że jednak czas działać. Idziesz na najlepszą siłownię i kupujesz karnet open – od razu na pół roku bo wiesz, że musisz mieć motywacje. Postanawiasz ćwiczyć co drugi dzień – podchodzi do sprawy likwidowania cellulitu ambitnie. Pierwszy tydzień ci się udaje, choć ledwo chodzisz od zakwasów. W kolejnym wypada ci jeden trening z przyczyn niezależnych. W jeszcze następnym dajesz radę wyrwać się na siłownię tylko raz, bo przecież masz tyle pracy… Po miesiącu karnet ląduje w szufladzie razem z pamiątkami po poprzednich próbach odchudzania się i pozbycia cellulitu. Z basenem na razie dajesz sobie spokój, bo jest za zimno. A cellulit? On sobie spokojnie rośnie na twoich udach i pośladkach. I tu przechodzimy do tematu psa. Pies to najlepsza motywacja do regularnej aktywności fizycznej. Kiedyś zaczynałaś dzień od leniwego przeglądania gazet i picia kawy? Jesli będziesz miała psa, w twoim planie zajęć pojawi się poranny spacer. I nie będzie zmiłuj – piski dobitnie przypomną ci o tym obowiązku. Im większy pies, tym więcej ruchu będziesz miała. Niezależnie od wielkości każdy dorosły pies potrzebuje co najmniej czterech spacerów dziennie. W sumie, biorąc pod uwagę wariant minimum to godzina ruchu dziennie. To da lepsze efekty niż siłownia! Sama się zorientujesz po dość szybkim czasie, że samo chodzenie jest równie nudne dla ciebie, jak i dla psa. Zaczniesz więc zabierać na spacer piłki, sznurki i inne zabawki. W ostateczności pobawicie się wspólnie patykiem – psy uwielbiają aportować, ale ty też będziesz miała przy tym sporo ruchu. Poza tym wspólne bieganie też jest przyjemne. Szybko nauczysz się, że trzeba psa porządnie wymęczyć na spacerze, by był grzeczny i spokojny w domu. Oczywiście, w czasie pobytu w domu psiak też nie będzie cały czas spał. Licz się z częstymi zaczepkami i zaproszeniami do zabawy – to kolejny pretekst dla ciebie, by wstać z fotela i trochę się poruszać. A co na to cellulit? Kiedy ty spacerujesz z psem on po prostu powolutku sobie znika. Każdego dnia skórka pomarańczowa poddawana jest solidnym próbom i nie ma szans wyjść z nich zwycięsko. Po prostu się podda! W podziękowaniu kup swojemu psu coś fajnego.