Całkowicie różne ćwiczenia na cellulit – dwie sprzeczne koncepcje

Cellulit

Bardzo rozpowszechnione zjawisko

Kobiety bardzo interesują skuteczne ćwiczenia na cellulit. W zasadzie nie powinno to nikogo dziwić, skoro statystyki podają, że aż 80% pań z krajów rozwiniętych ma cellulit. Część z nich podchodzi do problemu biernie, jednak większość próbuje coś zrobić z tym mankamentem. Stąd właśnie częste pytania o ćwiczenia na cellulit i popularność stron internetowych opisujących takie ćwiczenia.

Dwie szkoły – odmienne podejście

Można też zauważyć specyficzne zjawisko. Im bardziej jakiś problem jest powszechny, tym więcej można znaleźć sprzecznych opinii na temat zwalczania go. Jeśli coś dotyka tylko małą część populacji, zajmują się tym eksperci i nie ma tylu dylematów. Gdy problem jest popularny, każdy uważa się za eksperta. Podobnie rzecz się ma, gdy chodzi o ćwiczenia na cellulit. Istnieją, jeśli można to tak ująć, dwie szkoły promujące całkowicie odmienny sposób walki z cellulitem. Oczywiście obie zalecają ćwiczenia na cellulit, ale całkowicie odmienne.

Najbardziej popularne podejście zakłada długotrwałe ćwiczenia aerobowe, czyli lekkie tlenowe ruchy. Zaleca się pływanie, jazdę na rowerze oraz gimnastykę. W tym ostatnim wypadku ćwiczenia na cellulit powinny być wykonywane w seriach po kilkadziesiąt ruchów. Zaleca się wymachy nóg oraz tzw. „brzuszki”. Zwolennicy tej koncepcji twierdzą wręcz, że zbyt intensywne ćwiczenia na cellulit mogą tylko pogorszyć sprawę. W ich mniemaniu rozwijające się mięśnie będą uciskały tkankę podskórną i efekt wizualny będzie jeszcze gorszy.

Niewielu jest zwolenników drugiej szkoły. Ci nieliczni twierdzą, że o wiele lepsze ćwiczenia na cellulit polegają na krótkim, ale bardzo intensywnym wysiłku. Uważają, że długie ćwiczenia aerobowe jedynie zwiększają poziom kortyzolu. Nie stymulują na tyle organizmu, by można było oczekiwać zniknięcia cellulitu. Mogą częściowo pomóc, ale nigdy nie będą tak skuteczne, jak ćwiczenia na cellulit z użyciem znacznych obciążeń.

Która metoda lepsza?

Kto ma rację? Zapewne uznamy, że rację mają ci, którzy są w większości. Trzeba jednak pamiętać, że fizjologia ma się nijak do zasad demokracji. Jak już ktoś powiedział, gdyby rację miała większość, mieliby ją Chińczycy.

Osobiście także uważam, że najskuteczniejsze ćwiczenia na cellulit, to intensywne i krótkie treningi z obciążeniem. Na początek pozwolę sobie na argument, którzy może wydać się nie fair. Skoro 80% kobiet ma problem z cellulitem i większość z nich stosuje lekkie ćwiczenia na cellulit, a statystyki nadal podają podobną liczbę kobiet dotkniętych tą przypadłością estetyczną, to wniosek wydaje się oczywisty. Trudno go przeoczyć. Tak! Po prostu te ćwiczenia na cellulit są nieskuteczne!

Kobiety wykonują zalecane ćwiczenia na cellulit z dużym poświeceniem i czekają na wyniki, a wyników nie ma lub są bardzo znikome. Jednak zwolennicy tej metody nadal będą uparcie trzymać się swoich twierdzeń. Fakt, że na początku widać poprawę, ale organizm szybko przyzwyczaja się do wysiłku. Po pewnym czasie nawet nie podwyższa się puls, ani nie zwiększa się przepływ krwi. Nie następuje już stymulacja organizmu. Nie poprawia się metabolizm, więc i włókna kolagenowe nie zwiększają swojej aktywności. Takie ćwiczenia na cellulit są dobre na początek, ale szybko przestaną działać.

Jak ćwiczyć brzuch?

Zatrzymajmy się na nieszczęsnych „brzuszkach”. Tak często zalecają je różni trenerzy i „znawcy”. Nie można traktować brzuszków jako ćwiczenia na cellulit. Po pierwsze na 100 osób wykonujących to ćwiczenie – 90 robi je źle! Ważne skądinąd jest wzmocnienie ściany brzucha, nie tylko ze względu na cellulit, ale przede wszystkim zdrowie kręgosłupa. Jednak dla większość osób takie ćwiczenie może spowodować skutek odwrotny od zamierzonego. Podstawową funkcją mięśni brzucha jest stabilizacja sylwetki. Bardzo silnie pracują przy prostowaniu tułowia ze skłonu. Przynajmniej powinny, bo w przypadku ich osłabienia cała praca spada na prostowniki grzbietu i kręgosłup. Jest to zwłaszcza niebezpieczne podczas podnoszenia większych ciężarów.

Jeśli już szukamy dobrego ćwiczenia na cellulit, które jednocześnie wzmocni nasz brzuch, to najlepiej będzie zaopatrzyć się w szwajcarską piłkę. Można na nie wykonywać coś podobnego do brzuszków, ale będzie to zupełnie inne ćwiczenie. Musimy leżąc na piłce wykonywać coś w rodzaju rolowania ciała. Trzeba przyciągać klatkę piersiową do miednicy. W połączeniu z destabilizacją da to bardzo dobre efekty. Nie należy wcale wykonywać setek powtórzeń. Kila serii po 8-10 powtórzeń wystarczy. Zresztą wcale nie jest to takie proste. Jeśli z jakiegoś powodu nie możecie kupić tej piłki, można posłużyć się grubą miękką poduszką.

To wprawdzie nie są same w sobie ćwiczenia na cellulit, ale dają nam dobry fundament do dwóch najważniejszych ćwiczeń – martwego ciągu i przysiadów ze sztangą. Tak drogie panie, jeśli chcecie wykonywać skuteczne ćwiczenia najlepsze na cellulit nie możecie bać się ciężarów. Argument o mięśniach uciskających skórę jest tak niepoważny, że aż szkoda czasu na roztrząsanie go.

4,99_S

Tags: ,

Comments are closed.